Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
129 postów 301 komentarzy

solidarni 2010

MrKrzysiek - Jestem zwykłym człowiekiem który zdobył wszechstronne doświadczenia przeżył trochę lat i umie wyciągać wnioski. Dziennikarz neon24.pl

Poszukiwani, skrzywdzeni przez Sąd Rejonowy w Starachowicach

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Pilnie poszukuję osób, które zostały skrzywdzone, przez sędziów Wydziału Cywilnego z Sądu Rejonowego w Starachowicach.

 Moja najbliższa rodzina, została ograbiona postanowieniem niezawisłego Sądu, z rodzinnej własności.

Dodatkowo ponieśliśmy bardzo wysokie straty z tytułu prowadzenia sprawy przez 8 lat, doprowadzono do nas do utraty zdrowia i obciążono kosztami postępowania.

Sprawę prowadził najlepszy dla sędziego Artura Kaczora, sędzia referent Wojciech Kucharski.

Sędzia tak dobry dla swoich, że przez 8 lat nie dało się go wyłączyć.

Jednostka ta potrafiła odrzucić wszystkie istotne dowody w tej sprawie, sprefabrykować potrzebne do realizacji zamierzonych planów, zbagatelizować samowolę budowlaną poprowadzoną w trakcie sprawy i jak się okazało, to był również wspólny cel.

Ta samowola została w późniejszym okresie zalegalizowana w jeszcze lepszy sposób, gdyż sędzia ze zwykłej działki bez dojazdu, stworzył działkę budowlaną z dojazdem i przekazał ją na własność swoim.

Aby można było tego dokonać, sędzia systematycznie nas nękał, wywierając nacisk psychologiczny poprzez, straszenie wyimaginowanymi i wyolbrzymionymi karami jak również realnie karał, poniżał w obecności stron i zaprzyjaźnionych świadków z doprowadzeniem do stanu, że przez ostatnie lata, przestaliśmy uczestniczyć w posiedzeniach ze względu na obawę przed dalszymi szykanami i bezprawnym karaniem, wobec  braku pomocy ze strony jakiejkolwiek instytucji.

Prokuratura Rejonowa ze Starachowic nie znalazła podstaw do prowadzenia sprawy przeciwko tej wybitnej osobowości, nikt do dziś nie zajął prawidłowego i merytorycznego stanowiska w tej sprawie. Wszelkie odwołania do kolejnych instancji nie odniosły skutku, ze względu na panującą w tych instytucjach znieczulicę i wzajemne towarzyskie układy.

 

Pisałem o tej sprawie od wielu lat, ze względu na powtarzające się te same okoliczności, nie pisałem kolejnych artykułów, lecz teraz sprawa się zakończyła i czas rozpocząć właściwą przeciwko fantastycznym i niezawisłym sędziom za ich lojalność dla swoich kolegów i zaprzyjaźnionych stron.

 

Proszę wszystkie osoby, które czują się realnie skrzywdzone przez sędziów z Wydz. Cywilnego Sądu Rejonowego w Starachowicach w tym tych, którzy osobiście zostali skrzywdzenie przez sędziego Wojciecha Kucharskiego czy Artura Kaczora, nawet jeszcze w czasach, gdy zajmowali inne stanowiska.

 

Sprawa dotyczy nas wszystkich, czyli wszystkich skrzywdzonych przez Wymiar Niesprawiedliwości.

Proszę o nadsyłanie informacji bezpośrednio na moją pocztę.

 

KOMENTARZE

  • Do autora
    Zapewniam Cię własnym mieniem i autorytetem, że nie ma takiego prawa aby człowieka można było skrzywdzić.
    Jeżeli ktoś czuje się skrzywdzony przez prawo to:
    1) Albo nie zna swoich praw (nie mylić z nieznajomością przepisów prawa).
    2) Albo z czegoś zrezygnował, coś komuś darował - za co prawo nie może być pomawiane o niesprawiedliwość
    Wiedza - sen
  • 5*
    Sądownictwo w żydowskim reżimie IIIRP to jedna wielka hucpa, dotyczy to zarówno istniejących zapisów prawa oraz jego stosowania przez tzw. niezawisłe sądy, które nie ponoszą żadnej odpowiedzialności za wyrządzane ludziom krzywdy.

    Przekonałem się o tym osobiście i mogę to wykazać.
  • @wiedza - sen 21:30:12
    Osobiście wolę swoje mienie, a na autorytetach już dawno się zawiodłem.
    Moja rodzina została skrzywdzona nie przez prawo lecz przez ludzi je stanowiących, ( skorumpowanych, nieuczciwych, lub lojalnych wobec tych nieuczciwych przełożonych). Prawo nie nęka człowieka przez wiele lat, tylko człowiek korzystający z tego prawa w nieuczciwy sposób, człowiek stojący ponad prawem i bezkarny. To prawo dało mu władzę i brak odpowiedzialności, nad którą do dziś ma władzę tylko Bóg.
    Prawo nie może i nie jest pomawiane, a znaczeniem prawa, jest wyznacznik czynów które są dokonywane przez osoby je stanowiące.
  • @Rzeczpospolita 10:46:11
    Tak, pełna zgoda i dopóki ci co stanowią prawo, nie będą przed prawem odpowiadać, dopóty prawo będzie się nazywało " Bezprawiem".
    Żadne losowanie sędziów, nie znający prawa ławnicy, przenoszenie na inne stanowiska i sądy koleżeńskie, nie pomogą w nadaniu prawu jego prawdziwego znaczenia.
  • @MrKrzysiek 12:37:06
    Czy nie rozumie Pan, że nikt Pana nie rozumie, gdyż nie posługuje się Pan konkretami tylko emocjami. Forum prawne służy do rozmawiania o konkretnych problemach prawnych, a nie wyrażania prywatnych opinii o sędziach.
    Ja za swoimi sprawami chodzę po sądach od 2001r. i proszę mi uwierzyć, że wiem co piszę.
    Potrzebuję na przykład zaświadczenia lekarskiego o stanie zdrowia, ale szpitale i Państwo Polskie (czyli my wszyscy, w tym i Pan) woli płacić wysokie odszkodowania niż wydać zaświadczenie. Mimo to nie przeszkadza kto płaci mi odszkodowanie, a Panu zależy aby została napiętnowana konkretna osoba. Dlatego Pan nic nie uzyskał, a ja bardzo dużo, choć winni nie ponieśli żadnych konsekwencji.
    Dlatego jeszcze raz powtarzam, że nie ma takiego prawa aby człowieka można było skrzywdzić.
  • @wiedza - sen 00:23:52
    Szanowny Panie.
    Pan albo pochodzi z tego samego środowiska albo próbuje mnie Pan obrazić. Rozumieją mnie wszyscy skrzywdzeniu a więc Pan się do nich nie zalicza.To nie jest forum prawne, tu się nie pisze konkretów, takie sprawy zawiera się w dokumentach, o czym Pan na pewno wie. Pana opinia wskazuje na mowę urzędniczą a nie obywatelską.A więc zależy mi na uzdrowieniu zepsutego na wskroś środowiska sędziowskiego i na tym aby ponosili odpowiedzialność karną za swoje czyny, tak jak my wszyscy zwykli obywatele. Być może, że są wśród sędziów dobrzy i praworządni ludzie, lecz jeśli są, to nic z tym nie robią dbając o swoje stołki. Prawo z definicji nie rozróżnia obywateli i mówi, że wszyscy są równi wobec prawa. To jednak jest tylko slogan bez pokrycia w faktach. Wskazując konkretne osoby, ograniczam się,nie chcąc wszystkich wsadzać do jednego worka. Napiętnowani, to my jesteśmy. Wskazani nie są napiętnowani, to ich dopiero czeka. Współczuję jeśli Pana wieloletnie starania nie doprowadziły do ukarania winnych, to wskazuje, że nic Pan nie uzyskał. Ci i im podobni, mogą Panu w każdej chwili odebrać kolejne kilkanaście lat życia dlatego że nigdy nie ma winnych a winę zrzuca się na naród.
  • @MrKrzysiek 14:44:08
    OK. Skoro jest Pan taki obraźliwy, to spróbujmy wyjaśnić to Pana tokiem myślenia.
    Po co Pan poszukuje skrzywdzonych przez Sąd Rejonowy w Starachowicach?
    Aby jednemu z drugim sędziemu obić mordę w ciemnym kącie, czy aby wspólnie biadolić o niesprawiedliwości wymiaru sprawiedliwości?
    Bo ja jakbym już szukał poszkodowanych, to po to aby opracować taktykę obrony przed nieuczciwymi sędziami, aby nikt już więcej przez nich nie cierpiał - to jedna moja odmienność od Pana podejścia do sprawy.
    Po drugie po co Pan szuka skrzywdzonych przez wymiar sprawiedliwości w Starachowicach na forum? Każdy Sąd Cywilny w Polsce przeważnie uwzględnia zdanie jednej strony i orzeka na jej korzyść krzywdząc stronę przeciwną. Zatem połowa osób wychodzących z Sądu Cywilnego to osoby skrzywdzeni. Wystarczy tylko pójść do Sądu w charakterze publiczności i zwerbować pokrzywdzonych zakładając stowarzyszenie.
    A teraz wracając do mojej wersji wydarzeń.
    Z Pana artykułu wynika, że Sąd wydał postanowienie mocą którego pozbawił Pana prawa własności. Jeżeli nie pomylił Pan postanowienia z wyrokiem oraz Wydziału Cywilnego z Wydziałem Wieczystoksięgowym - to jak domyślam się (bo Pan tego najważniejszego nie podaje) zostało wydane w Pana sprawie postanowienie o stwierdzeniu zasiedzenia. W potocznym rozumieniu i w rozumieniu niediouczonych prawników - takie postanowienie jest traktowane w ten sposób, że ktoś za darmochę przywłaszczył cudzą własność. W rzeczywistości jest to ciemnota ustawowa wmówiona ludziom przez hołotę żydowską. Wykształcony Żyd doskonale bowiem wie, że Konstytucja nie zna czegoś takiego jak zasiedzenie, a prawo własności jest święte i nie naruszalne. I tu jest właśnie trik prawny, gdyż żaden poszkodowany nie wyjaśni Panu na czym polegało oszustwo prawne, bo sam nie padłby przecież ofiarą takiego rodzaju oszustwa.
  • @wiedza - sen 08:34:57
    Ok. Jak zauważyłem, lubi Pan filozoficzne dyskusje.
    Nic nikomu obijać nie mam zamiaru, choć przydałoby się na pewno.
    Szukam osób ze Starachowic, bo to ta właściwość sądów i osób obwinionych. Krzywda podana przez Pana jest krzywdą względną, a tu chodzi o rzeczywistą i łapanka pod sądem nic nie da. Sąd nie pozbawił moich najbliższych prawa własności, tylko sprawił swoim postanowieniem, że zostali z niej ograbieni poprzez kuriozalne zniesienie współwłasności, dzielą na 3/4 swoim i 1/4 moim bliskim. Dodatkowo tak obciążył kosztami, że z tej 1/4 nic nie zostało.Nadmieniam, że według aktu własności, strona przeciwna miała zapisaną 1/4 z całości, podany był też inny stan faktyczny nieruchomości, jak również stan cywilny darczyńcy. Z naszej wiedzy akt własności był sfałszowany.
    Sąd od początku nie brał tego pod uwagę, uznał im to jako 1/2, bez zobowiązań i powołując biegłych zaliczył im dużą kwotę na rzekome nakłady na wspólną nieruchomość. Pozbawił jednocześnie moją stronę, rekompensaty za utratę korzyści z osobistej własności przez okres 15 lat i dużej odrębnej straty finansowej, poprzez wieloletnie przewlekanie sprawy.
    W trakcie trwania sprawy, przyzwolił im na dowolny podział i przegrodzenie działki z posadowionym na niej budynkiem gospodarczym z garażem, wybudowanym przez matkę i nie będącym dotychczas nikomu zapisanym. Następnie według ich woli, powołał biegłych, dokonał naniesienia na plan nowych granic, przekształcił działkę w budowlaną i wraz z budynkiem gospodarczym, przekazał swoim.
    W samym budynku dokonano kilku przeróbek, które mają tylko wpływ na osobisty komfort strony sędziego. Do całości Sąd zaliczył im nakłady, których nie ponieśli ( nie rozpoznał dowodów) i takie jakie ponieśli dla osobistej wygody, np; zakup muszli klozetowej czy budy dla psa. Te wszystkie koszty poszły do odliczenia z naszej części. Kosztami ekspertyz i prowadzenia postępowania, obciążył naszą stronę co w końcowym efekcie doprowadziło do utraty wszystkiego, ponieważ zrównało się to z wartością przyznanej moim bliskim części, po zniesieniu współwłasności. Nasza część ma zostać zlicytowana a więc być może, że to będzie nawet mniej niż zero.
    Co do zasiedzenia, to sędzia próbował wszelkich sztuczek, aby jego przyjaciele przejęli całość bez zbędnych podziałów, lecz mu się nie udało. Doliczano im nawet zasiedzenie rodziców z czasów, kiedy jeszcze nieruchomość nie została zasiedlona.
    Na tym kończę tą dyskusję, szukam osób skrzywdzonych, a nie niezadowolonych lub zwykłych dyskutantów.
    Pozdrawiam.
  • @MrKrzysiek 21:40:46
    Nie jestem dyskutantem tylko osobą tak samo (a nawet bardziej) skrzywdzoną jak Pan. Ale skoro wie Pan lepiej i wie Pan do czego dąży - to po cóż mi Pana przekonywać, że Pana działań nikt nie rozumie. Każdy myśli kto czytał Pana temat, że został Pan skrzywdzony postanowieniem o zasiedzeniu, a tymczasem po Pana wyjaśnieniach okazało się, że chodzi o skrzywdzenie postanowieniem o zniesieniu współwłasności. A to zupełnie inna para kaloszy.
    Tego rodzaju skrzywdzenie jest dopiero przede mną - choć już mam linię obrony.
  • @wiedza - sen 10:38:05
    Życzę realnych sukcesów lecz z moich wieloletnich doświadczeń wynika, że źle się to dla Pana zakończy.
    Wszyscy którzy przeczytali moje artykuły i ten ostatni nie zauważyli w nich sprawy zasiedzenia. Jeśli Pan tak to odebrał, to znaczy że pana ta sytuacja dotyczy i nie jest Pan w stanie na spokojnie spostrzegać treści pism.
    Jeśli nikt mnie nie rozumie to dlatego, że takie rzeczy ludziom w głowach się nie mieszczą.
    Jeszcze dodam, że w naszej sprawie, każda ze stron miała swoją własność już od dawna zapisaną Aktem Notarialnym, a sprawa o zniesienie współwłasności powstała z powodu, że przyjaciele sędziego przy jego pomocy, od 7 lat przed jej powstaniem, uniemożliwiali nam korzystanie ze swojej własności. Teraz dokonano podziału na zasadzie, 3/4 im na własność, a 1/4 dla nas z obciążeniem kosztami. Ziemię na naszej części sędzia uznał za bezwartościową. Wszystko wskazuje na to, że 3/4 już mają, a 1/4 wykupią za grosze, ponieważ ma iść na sprzedaż.
    W efekcie utraciliśmy rodzinną własność i ponieśliśmy straty z wielu lat.
    Tak wygląda zniesienie współwłasności według niezawisłego Sądu, w trybie art. 1066-71 kpc.
    Pozdrawiam
  • @MrKrzysiek 11:16:56
    Po przeczytaniu Pańskiego ostatniego komentarza podtrzymuję swój pierwszy wpis.
    Aby znieść współwłasność musi być ZGODNA wola wszystkich współwłaścicieli. Bez tego żaden nawet najbardziej stronniczy Sąd nie może znieść współwłasności. Nabrał się Pan na trik psychologiczny i nie protestował przeciwko zniesieniu współwłasności, tylko zaczął walczyć o jak największą część dla siebie i to doprowadziło Pana do skrzywdzenia. Ten Pana NIEŚWIADOMY błąd można naprawić i przestrzec innych, ale Pan na wszystko się obraża i nie czyta do końca tego co piszę. I cóż ja na to mogę poradzić. Widocznie tak musi być.
    Tak samo jest z rozwodami dokonywanymi przez nieuczciwego małżonka, aby zabrać więcej niż miało się przed ślubem. Ten kto się nie obraża, nie wyraża zgody na rozwód i pozwala żoneczce puszczać się na prawo i lewo, ale pół chaty nigdy nie oddaje. Nie wiem co lepsze być szczęśliwym z domu, syna i zasadzonego drzewo, czy być rogaczem. Każdy ma swoje kryteria wyboru.

    Wiedza -sen

    P.S.
    Kodeks postępowania cywilnego to nie prawo tylko rytuał odprawiania mszy przez Sąd. Prawem jest 10 przykazań, Konstytucja i Kodeks Cywilny.
  • @wiedza - sen 16:46:04
    Jak widać nie zna Pan zasad tego rytuału, a podałem Panu z jakiego art.występowali moi bliscy i tu zgoda nie ma znaczenia.To przeciwna strona czyniła wszystko aby posiąść całość nieruchomości i dlatego najpierw znęcali się nad własnymi rodzicami, a w szczególności nad matką, potem przez siedem lat uniemożliwili nam korzystanie z naszej własności, następnie chcieli wykombinować całość za zasiedzenie, a w końcu z pomocą Sądu, zagrabią całość poprzez cudowny podział.
    Nie oczekuję pomocy od człowieka, który ma problemy sam z sobą, a Pana komentarze nic nie wnoszą prócz tego, że mnie obrażają.
    Pozdrawiam
  • @MrKrzysiek 19:38:06
    Nie wiem jakby Pan zareagował, gdyby ktoś o Panu napisał tak jak Pan o mnie, że „mam problemy z sobą”. Ale mniejsza z tym. Skoro uznał mnie Pan za złego, to stwierdzam, że:
    1) Odpowiedziałem na Pana apel (ogłoszenie poszukiwawcze) w pierwszej kolejności, aby udowodnić samemu sobie, iż nie ma takiego prawa aby można było człowieka skrzywdzić. A dopiero w którejś tam dalszej kolejności, aby uzmysłowić to Panu. Ja swój cel osiągnąłem + otrzymałem gratis dodatkowo cenne wskazówki. Co do Pana? No cóż za dużo nie straciłem, gdyż dowiedziałem się iż Pan wszystko wie najlepiej i nie potrzebuje Pan żadnej pomocy – co sam Pan uczciwie przyznał.
    2) Wbrew pozorom udzieliłem Panu pomocy, gdyż umożliwiłem Panu wyżycie się na niewinnej osobie, to jest takiej której jedyną winą jest to iż stanęła w obronie prawa pokoju. Dałem więc Panu to czego nikt inny nie dał, w tym żadna inna organizacja do której Pan się zgłaszał, będzie zgłaszał i którą ewentualnie stworzy.
    3) Do pełni Pana szczęścia brakuje jeszcze tylko, aby do końca Pan się otworzył i zaczął nazywać rzeczy po imieniu, a nie w przenośni np. zostałem oszukany przez wymiar sprawiedliwości, a nie okradziony – jak Pan to określa.

    Wiedza – sen

    P.S.
    Nikt przy zdrowych zmysłach nie wtrąca się w sprawy rodzinne i stąd nikt przy zdrowych zmysłach nie stanie, ani po Pana stronie, ani przeciw Panu.
  • Brak zdrowych zmysłów u społeczeństwa prowadzi do anarchii i bezprawia wśród władzy i wymiaru sprawiedliwości.
    Co to znaczy sprawy rodzinne, w sytuacji kiedy sędzia narusza prawo, działa celowo w sposób ciągły na szkodę jednej ze stron i dokonuje bezprawia niszcząc ludzi, których już skrzywdzono i udali się do Sądu w poszukiwaniu sprawiedliwości. Sędzia narusza prawo, łamie prawa Konstytucji, gnębi, doprowadza do utraty zdrowia i bezprawnie pozbawia własności jaką posiadali od lat, przekazując ją złoczyńcom dla własnych korzyści, czasem korzyści bardzo błahych jak przypodobanie się swojemu przełożonemu.
    Dopóki społeczeństwo będzie traktować bezprawie dokonywane przez urzędników państwowych w sprawach cywilnych jak wtrącanie się w sprawy rodzinne a nie jako przestępstwo urzędnika, dopóty bezprawie będzie po stronie władzy, a my jako społeczeństwo będziemy pozbawieni wszelkich należnych nam praw i nigdy nie będziemy mogli spać spokojnie, bo nigdy nie będziemy znali dnia ani godziny i swojego oprawcy. Nigdy też nie będziemy mogli uzyskać pomocy od nikogo.
    Weźmy się w garść i przestańmy zachowywać się jak bezmyślne zwierzęta, w końcu jesteśmy ludźmi myślącymi.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30      

ULUBIENI AUTORZY